Partner serwisu
03 września 2018

Adam Czyżewski (PKN ORLEN): Cisza przed burzą

Kategoria: Aktualności

Prezydent Trump dostrzega negatywny wpływ, jaki wysokie ceny ropy wywierają na gospodarkę USA. Dlatego nie jest wykluczone, że w obronie cen zdecyduje się uruchomić rezerwy powyżej wolumenu 11 milionów baryłek, wynikających z polityki zarządzania rezerwami strategicznymi ropy. Analitycy są zdania, że duże i podtrzymane interwencje na amerykańskim rynku ropy, poprzez obniżenie jej ceny wywrą niezamierzony i niepożądany wpływ na wydobycie surowca z łupków, który jest najważniejszym źródłem wzrostu globalnej podaży. Spadek wydobycia w stosunku do oczekiwań pobudzi wzrost cen ropy.

Nie należy też lekceważyć ryzyka reakcji ze strony Iranu. Przez cieśninę Hormuz przepływa blisko 1/3 światowego eksportu ropy drogą morską (jest też eksport rurociągowy). Próba eksportu ropy przez Arabię Saudyjską cieśniną Bab-el-Mandeb, łączącą Morze Czerwone z Zatoką Aden, zakończona została niedawno niepowodzeniem z powodu ataku dwóch saudyjskich tankowców przeprowadzonych przez Szyitów z Jemenu.

Dużym czynnikiem niepewności pozostaje też Wenezuela, gdzie wydobycie spada i może spaść głębiej, niż się obecnie szacuje.

Jakie będą skutki tych wydarzeń w najbliższym okresie na rynku ropy?

Trudno przewidzieć kierunek zmian, gdyż od dawna tak wiele czynników, wpływających na globalną koniunkturę oraz na rynek nie zależało od trudnych do przewidzenia decyzji politycznych. W dodatku między popytem na ropę, jej podażą i cenami są samoregulujące powiązania, nazywane w slangu ekonometrycznym sprzężeniami zwrotnymi. Wzrost cen po pewnym czasie obniża popyt na ropę oraz jest sygnałem dla zwiększenia jej podaży. Z kolei niższy popyt i wyższa podaż prowadzą do obniżenia ceny.

Najbardziej prawdopodobny jest, zdaniem głównego ekonomisty PKN ORLEN S.A., przejściowy ruch cen w górę w czwartym kwartale 2018 r., kiedy już będzie wiadomo jak restrykcyjne są sankcje nałożone na Iran. A po drodze stan podwyższonej niepewności doprowadzi do podwyższonej zmienności cen. Jeśli dojdzie do ich wprowadzenia w pełnym wymiarze pół roku (tyle wynosi bowiem okres derogacji) będzie zbyt krótkim okresem by uruchomić dodatkowe wydobycie ropy łupkowej w USA, kompensujące ubytek ropy irańskiej. Kraje OPEC, mające rezerwy ropy w złożu (Arabia Saudyjska, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie), będą zainteresowane utrzymaniem ceny w pobliżu 80 dolarów za baryłkę i nie będą zwiększać wydobycia, dokąd cena nie wzrośnie do tego poziomu na dłużej. Wyższa cena ropy nie jest atrakcyjna, gdyż tworzy ryzyko spadku popytu na ropę (w długiej perspektywie barierą rynku ropy jest bowiem popyt, nie podaż). Po upływie około dwóch kwartałów od wprowadzenia sankcji, cena ropy powinna się obniżyć, w ślad za rosnącym wydobyciem w USA i innych krajach. Spadki nie będą jednak duże, gdyż począwszy od drugiego kwartału 2019 r., presję cenową wytworzy dodatkowy popyt na ropę, wynikający z wprowadzenia regulacji IMO.

źródło: napedzamyprzyszlosc.pl
fot. 123rf.com
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ